Plany startowe 2019 – do zobaczenia na mecie!

Home »  Trening »  Plany startowe 2019 – do zobaczenia na mecie!

Plany startowe 2019 – do zobaczenia na mecie!

Luty 13, 2019, Kategoria: Trening

W pierwszej „instancji” gdy podchodziłem do tego wpisu zrobiłem istny misz-masz, jeśli chodzi o plany startowe.

Jestem trochę kolarzem górski, a trochę szosowcem, jeszcze po drodze chciałem wpleść gdzieś czasówki – indywidualne, w parach i jedną drużynową. I mój plan wyglądał tak, że w kwietniu jechałem wyścig ze startu wspólnego, dwa wyścigi MTB, a po drodze jeszcze kolarskie czwartki i jakaś czasówka.

Maj podobnie, ze zgrupowaniem MTB gdzieś w środku miesiąca.

W czerwcu dorzuciłem etapówkę i wyścig szosowy w górach (gdzie góralem jestem tak na 120%, jeśli chodzi o wagę, a W/kg już 70-80%).

Lipiec to dalsze mieszanie.

I w zasadzie mniej więcej tak wyglądałby mój cały sezon gdyby nie głos rozsądku mój i mojego trenera.

Bo takie plany, jakie opisałem powyżej są dobre, jeśli to Twój pierwszy sezon i chcesz sprawdzić, co będzie „fajne”. Dalej przychodzi okres, w którym zaczynasz specjalizację. Nastawiasz się pod konkretne cechy i dostosowujesz do nich starty.

W moim przypadku sezon postanowiłem podzielić na pół. Do końca czerwca będę kolarzem górskim, później rower MTB pozostanie jedynie jako odskocznia i treningi techniczne – od lipca do października będę „szosofcem”. Ale do rzeczy. Chcesz wiedzieć, gdzie będziemy mogli zmierzyć się w zbliżającym się sezonie?

30 marcaSolid Road Krzywiń

27 kwietniaDT4You MTB Maraton Oborniki – dystans Mega; Cel: poprawienie zeszłorocznego wyniki, czyli 20. miejsca Open LUB czasu: 3:26

19 majaPuchar Strefy MTB Sudety – Głuszyca; Bez większego celu, start to „tradycja” na zakończenie zgrupowania w Górach Sowich

29 czerwca – 2 lipcaBike Adventure – dystans Fun; Nie pisałem tutaj konkretnego celu, ale jest to start o priorytecie A – wstępnie chciałbym osiągnąć Top20 Open.

13 lipcaSolid Road Gostyń

15 sierpniaSolid Team Race

24 sierpniaSolid Road Bodzyniewo

Poza tym kilka startów w Kolarskim Czwartku, Wtorkowych Czasówkach (tutaj celem będzie złamanie 17 minut na rowerze szosowym bez lemondki; a dokładniej 16:55), i obowiązkowo:

Mistrzostwa Obornik w jeździe indywidualnej na czas

Jazda parami na czas w Żmigrodzie – w ramach Road Maratonu

Dużo-niedużo? Mało, w porównaniu do pierwszych planów. Ale to nawet lepiej, bo będę mógł skupić się na treningach i konkretniej uderzyć w zaplanowane wyścigi.

Nie dopisałem żadnego celu przy serii Solid Road. Może… przeżyć? 🙂 A zupełnie serio – wyścigi ze startu wspólnego na szosie w puli mojego doświadczenia to dotychczas tylko Kolarskie Czwartki, więc nie wiem czego mogę się spodziewać po nowej formie rywalizacji. Może załóżmy wstępnie: dojechać w czubie głównego peletonu. Albo pomóc kolegom z drużyny w wypracowaniu podium 🙂

A po tym wszystkim fajnie byłoby znów pojechać choć na tydzień na Majorkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *