• Akcesoria

    Kolarskie koszty – czyli wszystko to, w czym okłamujesz swojego partnera.

    Ale spokojnie – z tej notatki mąż/żona nie dowie się, że tak naprawdę te karbonowe koła kosztowały 5000 a nie 1500 :)Niedawno usłyszałem takie oto twierdzenie: tanie te całe zawody kolarskie. 60zł, a dostają medal, jedzenie po, jakieś dodatki przed i mają jeszcze zabezpieczoną trasę, jakieś dodatkowe atrakcje, a i wygrają liczniki czy inne lampki!Brzmi fajnie prawda? I prawdą to jest, w rzeczy samej. Bo w rzeczywistości naprawdę tak to wygląda. Za 60-100zł i przejechanie 20-40-60-80km dostaniesz pamiątkowy medal, porcję makaronu na mecie, wodę, owoce, bułki słodkie, ciastka maści wszelakiej i inne bonusy. Nic tylko jeździć te wyścigi. A dodatkowo, jeśli jesteś mocny, Twoim łupem mogą też paść jakieś nagrody…

  • Akcesoria

    Kolarskie klamoty – czyli co tak naprawdę potrzebujesz ze sobą wozić

    UWAGA: Ten wpis liczy 7500 znaków i 1200 słów. Czas potrzebny na jego przeczytanie oszacowany przez aplikację to 7 minut i 30 sekund (z tym wstępem 7:45). Idź po kawę/herbatę/yerbę/piwo/co tam chcesz. Pamiętam zakup swojego pierwszego roweru (komunijnego i kilku składaków nie liczę – chodzi o zakup za swoje, ciężko zarobione pieniądze), był to Kross Hexagon X7 z 2013 roku w biało-czerwonym malowaniu. Pamiętam, że kupiłem go w salonie GoSport w Poznań Plaza i byłem pod wrażeniem, że za 1500zł (był na wyprzedaży posezonowej) dostanę świetny rower na amortyzowanym widelcu SR Suntour, osprzęcie Shimano Alivio i – co najlepsze – z hamulcami tarczowymi. Były co prawda mechaniczne, ale nie miało…